COULEUR CARAMEL KREM KORYGUJĄCY

Krem korygujący marki Couleur Caramel zastąpił mi korektor Pixie, który nie do końca spełnił moje oczekiwania, o czym mogłyście przeczytać tutaj. Zawsze po nietrafionym kosmetyku mam większe oczekiwania co do następnego. Tym razem nie było inaczej. Z Pixi trochę się już męczyłam, więc zależało mi na produkcie, który będzie nadawał się pod oczy i będzie krył ewentualne niedoskonałości, czy przebarwienia na twarzy. O kremie korygującym czytałam już wcześniej pozytywne komentarze, więc decyzja o jego wypróbowaniu zapadła już dawno temu ;)
  

Informacje o produkcie:
Naturalny korektor Couleur Caramel redukuje niedoskonałości cery takie jak: cienie, obrzęki, przebarwienia, wypryski. Jego delikatna i kremowa konsystencja zapewnia krycie, oraz naturalny i matowy wygląd. Naturalny, ekologiczny korektor Couleur Caramel idealnie nadaje się pod oczy, nie uwydatnia zmarszczek.
Funkcjonalne okrągłe pudełko gwarantuje zachowanie świeżości nawet pomimo wielokrotnego otwierania.

Więcej informacji o produkcie tutaj

INCI:
SQUALANE - OLIVE OIL DECYL ESTERS - SILICA - COPERNICIA CERIFERA (CARNAUBA) CERA* - PRUNUS AMYGDALUS DULCIS (SWEET ALMOND) OIL* – BUTYROSPERMUM PARKII (SHEA) BUTTER* - SQUALENE - ADANSONIA DIGITATA (BAOBAB) SEED OIL* - TOCOPHEROL - PARFUM (FRAGRANCE) – LINALOOL [+/– MAY CONTAIN: CI 77891 (Titanium dioxide) – CI 77491 (Red iron oxide) – CI 77492 (Yellow iron oxide) – CI 77499 (Black iron oxide) – CI 77288 (Chromium oxide green)]
100% wszystkich składników jest pochodzenia naturalnego

Pojemność: 3,5 g
Cena: 51,50 zł
Kolor: 12



Korektor zamknięty jest w tekturowym, okrągłym pudełeczku, tak bardzo charakterystycznym dla marki, że te kosmetyki rozpoznałabym wszędzie. W pierwszej chwili odcień 12, wydał mi się bardzo ciemny, ale obawy o jego złą tonację zniknęły wraz z aplikacją kosmetyku. Finalnie okazał się być dla mnie idealny. Sama formuła kosmetyku nie jest tak kremowa jak myślałam, że będzie. Konsystencja jest raczej satynowa i bardzo delikatna. Nie spotkałam się wcześniej z czymś takim przy innych korektorach, a miałam ich wiele. 
Produkt nakładałam początkowo palcami, wówczas efekt krycia był delikatny. Dla mnie niewystarczający, szczególnie pod oczami, gdzie zależało mi na mocniejszym efekcie. Przez eksperymenty z płynami micelarnymi, stan skóry pod oczami niestety nieco się pogorszył, stała się bardziej wrażliwa i zaczerwieniona. Z tego względu zależało mi, aby korektor zakrył ten mankament. Postanowiłam nakładać produkt gąbeczką Kozi i to był strzał w dziesiątkę. 


Tak samo jak przy aplikowaniu podkładu, czy kremu BB, gąbka zmieniła oblicze korektora. Dzięki niej mogłam uzyskać mocniejsze krycie, ale bez nadmiaru produktu pod oczami. Zdecydowanie przyjemniej wydobywało mi się go z opakowania, a aplikacja była szybsza i przyjemniejsza. Tej samej metody używałam do kamuflowania niedoskonałości oraz drobnych przebarwień.

Polubiłam korektor za jego delikatność i efekt, który mogłam uzyskać w duecie z gąbką Kozi. Muszę jednak uczciwie zaznaczyć, że nie jest to najbardziej kryjący korektor jaki można dostać. Dla osób, które nie mają dużych wymagań i zależy im na naturalnym kryciu, będzie idealny. Osobiście go polecam i myślę, że warto rozważyć gąbkę Kozi (lub jakąkolwiek inną w zanadrzu), do aplikacji kosmetyku jeśli jego działanie będzie dla Was początkowo niesatysfakcjonujące. Dla mnie zakup podkładu, kremu bb, czy korektora od Couleur Caramel zawsze będzie szedł w parze właśnie z gąbką Kozi. Z tych duetów byłam zadowolona i chętnie zdecyduje się na nie ponownie.

Dajcie znać, czy miałyście ten korektor? Ciekawa jestem Waszej opinii na jego temat.

Komentarze

  1. Podejrzewam, że ten odcień świetnie neutralizowałby moje cienie pod oczami ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham go od lat :))))) ale ja jednak palcami tylko wklepuje.
    Korektor pixie i mi nie pasował.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi niestety aż tak bardzo nie przypadł do gustu, mam nadzieje, że moja skóra jeszcze się do niego przekona:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Coś się ociągasz kochana z postami ;-P Korektor mam.. i niestety czeka. Z całą pewnością będę do jego aplikacji używać gąbki :-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

POPULARNE POSTY