COULEUR CARAMEL ŻEL DO DEMAKIJAŻU I MYCIA TWARZY

Ostatnio trochę zniechęciłam się do żeli i innych produktów oczyszczających twarz. Pewnie zastanawiacie się dlaczego zatem taki produkt pojawił się wśród moich kosmetyków. Otóż, to nie taki zwykły i klasyczny żel jakby się mogło wydawać. Produkt w kontakcie ze skórą najpierw zamienia się w olejek, a następnie po dodaniu wody w mleczko. To przeistoczenie w dwie formy kosmetyku, które bardzo lubię, czyli olejek i mleczko, bardzo ale to bardzo mnie zaciekawiło. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z taką kombinacją formuły, albo coś mi umknęło. W związku z tym nie było innego wyjścia, jak tylko wypróbować tę nowość marki. 


Informacje o produkcie:
Naturalny delikatny żel oczyszczający skórę i usuwający makijaż od Couleur Caramel. Delikatny naturalny żel do każdego typu cery

Więcej o produkcie tutaj.

INCI:
Caprylic/capric triglyceride - Helianthus Annuus Seed Oil* - Glycerin - Centaurea cyanus flower water* - Olea Europaea (Olive) fruit oil* - Sucrose Laurate - Sucrose Palmitate - Simmondsia chinensis (Jojoba) seed oil* - Prunus amygdalus dulcis (Sweet almond) oil* - Tocopherol - Parfum (Fragrance) - Benzyl alcohol - Sucrose Dilaurate - Sucrose Dipalmitate - Sucrose Strearate - Sucrose Distearate - Dehydroacetic acid - Aqua (water)
30% wszystkich składników pochodzi z rolnictwa ekologicznego
99% całości jest pochodzenia naturalnego

Pojemność: 125 ml
Cena: 71 zł


Kosmetyk jest zamknięty w zgrabnej tubce, która swoją kolorystyką odzwierciedla kolorystykę produktu. Sam zapach trochę mnie zaskoczył, nie wiem dlaczego, ale spodziewałam się delikatnej kwiatowej woni. Nic z tych rzeczy, żel pachnie dla mnie marcepanem. Osobiście nie przepadam za nim, ale zapach produktu nie towarzyszy zbyt długo podczas użytkowania, więc dużego problemu nie było. Żel ma dosyć zbitą konsystencję, przez co pod koniec opakowania trochę trudniej było go wydobyć z tubki, natomiast stanowiło to plus w kwestii wydajności produktu. Aby zmyć makijaż, wystarczyła niewielka ilość kosmetyku. W kontakcie ze skórą, żel rzeczywiście zmieniał się w olejek, który dokładnie rozpuszczał makijaż. Po zmoczeniu dłoni wodą i ponownym dotknięciu twarzy, powstawało mleczko, dzięki którym całość można było bardzo łatwo usunąć z twarzy wodą.


Żel genialnie usuwał cały makijaż, włącznie z tuszem do rzęs! Dodatkowo, pozostałości tuszu, czy kredki nie zostawały w oku, co jest często zmorą produktów do demakijażu. Tutaj kosmetyk bardzo u mnie zapunktował. Twarz była idealnie czysta, a produkt spłukiwał się całkowicie bez pozostawiania np. tłustego filmu.  Jedyne, czego mi zabrakło to nawilżenia skóry. Nie zauważyłam takiego działania na mojej suchej cerze. Z drugiej strony, produkt jej nie wysuszał, ani nie wpływał jakkolwiek negatywnie na jej stan. Mam wrażenia, że dla kondycji skóry pozostawał obojętny, co akurat odbieram także jako plus. Jeśli taki produkt nie nawilża, to wolę by skutecznie usuwał makijaż, bez szkody dla mojej skóry. Stosowałam go więc wyłącznie w tym celu, a do porannego oczyszczania miałam inny kosmetyk.


Jeśli szukacie dobrego i skutecznego produktu wyłącznie do demakijażu to polecam Wam ten żel. W tej roli jest świetny i sama chętnie do niego kiedyś wrócę. Nieczęsto przy suchej cerze udaje mi się trafić na skuteczny produkt, który w pakiecie nie wysuszałby skóry. Myślę, że to najlepszy z żeli do demakijażu jaki miałam.

Dajcie znać jak Wam się spodobał?

Komentarze

  1. O ile byłam świadoma istnienia takich produktów, tak nie miałam pojęcia, że coś takiego ma w ofercie Couleur :) Na tym etapie mojego życia jestem zdeklarowaną fanką żeli do mycia i demakijażu twarzy (zatrzymałam się na etapie Avalon :D), ale ten marcepan.. ❤ Jeśli kiedyś będę szukała olejo-mleczka - na pewno będę intensywnie rozważać Couleur! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest, a w zasadzie była nowość, kiedy trafił w moje ręce więc nie wiele osób o nim słyszało ;) Jeśli jesteś fanką żeli to ten produkt powinien Ci się spodobać ;)

      Usuń
  2. Hmm, brzmi super. Używałam podobnego produktu z Alverde i Saisony i ten drugi bardzo polubiłam.
    Nie oczekiwałabym nawilżenia po produkcie oczyszczającym ale właśnie tak jak piszesz delikatności i zapobiegania wysuszeniu czy ściągnięciu. Jeżeli producenci zaczęliby dbać o to żeby kosmetyk nawilżał niestety walory oczyszczające mogłyby na tym stracić, a wiadomo, że bez dobrego oczyszczenia kolejne kroki nie mają dużo sensu.
    Czyli wieczorem używasz tylko tego żelu zarówno do demakijażu i oczyszczania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdarzało mi się w przeszłości trafiać na dobre produkty oczyszczające, które pozostawiały nawilżoną skórę. No muszę do takich kosmetyków wrócić ;)
      Tak, wieczorem używałam tylko tego zarówno do demakijażu i oczyszczania. Nie lubię długich rytuałów oczyszczających więc wybieram produkty, które zrobią i to i to ;D

      Usuń
    2. A sprawdzałaś kiedyś czy masz dobrze oczyszczoną skórę? Np. czy na wacikiu czy patyczku nasączonym w płynie micelarnym czy toniku nie pozostają resztki? Kurcze ja już kilka razy próbowałam oczyszczać skórę jednym produktem(raz)niestety z mizernym skutkiem. A wcale nie nakładam tony makijażu:(

      Usuń

Prześlij komentarz

POPULARNE POSTY