NOWOŚCI CZERWCA

Nowości czerwca zdominował makijaż, a wszystko za sprawą nietrafionego zakupu z poprzedniego miesiąca, czyli podkładu Lavery (o tym produkcie będzie niebawem). Tymczasem nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, bo na miejsce Lavery trafiły kosmetyki Couleur Caramel. Potrzebowałam czegoś na już i bez zastanowienia przejrzałam ofertę marki. Po ich genialnym tuszu do rzęs, o którym pisałam tutaj, bardziej przychylnym okiem zerknęłam w kierunku podkładów. Wymiana korespondencji ze sklepem zaowocowała zmianą planów i nieplanowanymi nabytkami;) Poza kolorówką jest kilka innych ciekawych produktów.


LAVERA BALSAM SAMOOPALAJĄCY
Pogoda jest w kratkę, albo zimno albo 30 stopni. Przy takich wahaniach temperatur nie widzę szans na złapanie jakiejkolwiek opalenizny, więc sięgnęłam po samoopalacz. Generalnie nie przepadam za takimi kosmetykami i spośród moich typów wybrałam produkt najłatwiej dostępny, czyli balsam Lavery. 

COULEUR CARAMEL BB KREM
Tak naprawdę zastanawiałam się nad wyborem podkładu w sztyfcie lub ewentualnie kremem BB właśnie. Jednak po wymianie korespondencji ze sklepem, lepszym wyborem na lato okazał się krem BB. Czytałam pozytywne opinie na jego temat, ma sprawdzać się bardziej jak podkład niż klasyczny BB, więc zdecydowałam się na zakup.

COULEUR CARAMEL PODKŁAD HYDRA JEUNESSE
Podkład odrzuciłam na wstępie, a to za sprawą próbki, którą kiedyś otrzymałam. Miałam małe problemy z jego aplikacją, produkt szybko zastygał i ciężko mi było go równomiernie nałożyć. Jak się okazało, podkład ponoć genialnie nakłada się wilgotną gąbką Kozi, która działa cuda. No to poczytałam opinie i postanowiłam zaryzykować.

KOZI PROFESSIONAL GĄBECZKA DO MAKIJAŻU
Nie jestem makijażowa, nie mam chyba żadnego pędzla do makijażu i wszystko nakładałabym palcami. Gąbka stanowiła już dla mnie pewien problem:P, ale z drugiej strony, bardzo byłam ciekawa jak wpłynie na użytkowanie podkładu i jakie zrobi na mnie wrażenie. Gąbki tego rodzaju nigdy nie miałam, więc dałam się namówić na ten gadżet. Na temat gąbki wspomnę na pewno przy recenzji podkładu, ale już teraz zdradzę, że jest GENIALNA!

COULEUR CARAMEL KOREKTOR W PĘDZELKU
Strasznie lubię korektory w pędzelku. Kiedyś regularnie kupowałam tego typu produkt marki AnneMarie Borlind w najjaśniejszym kolorze, który z niewiadomych przyczyn nie jest już dostępny. Nie znalazłam póki co zamiennika, dlatego upatruję szansy w tym produkcie.

COULEUR CARAMEL KREM KORYGUJĄCY

Mój aktualny korektor Pixie dobija nareszcie dna i zamieniam go na krem koloryzujący. Produkt ma dobre opinie, więc liczę na to, że sprawdzi się i u mnie. Muszę przyznać, że im dłużej przypatruje się kolorówce Couleur Caramel, to coraz więcej rzeczy zaczyna mi się podobać :P

COULEUR CARAMEL ŻEL DO DEMAKIJAŻU
Nowość w asortymencie marki i od razu zaznaczam, że to nie jest typowy żel. Na tradycyjny póki co nie zamierzam się skusić, natomiast ten ma zmieniać się najpierw w olejek, a później w mleczko. Takiej kombinacji jeszcze nie miałam. Urzekło mnie opakowanie, a najbardziej zaciekawiła ta niespotykana formuła. Musiałam wypróbować;)

LORIENT GLINKA RHASSOUL
Już bardzo dawno nie miałam glinki do mycia włosów. Kiedyś często ją kupowałam, bardzo dobrze działała na moją skórę głowy. Wiem, że wybór tego rodzaju produktów jest ogromny, ale ja szczególnie upodobałam sobie Rhassoul z Mydlarni u Franciszka. To chyba jeden jedyny i ostatni produkt, po który tam zaglądam.

NOW FOODS BALSAM DO UST
Kupując ostatnio suplementy na Iherb, nie mogłam sobie darować zakupu kolejnego balsamu do ust. Tym razem wybrałam waniliowy marki Now Foods. Ma dobry skład i po cichu liczę na piękny waniliowy zapach.

To wszystko z moich nowości. Dajcie znać co zainteresowało Was najbardziej.

Komentarze

  1. Spore zapasy:)
    Pamiętam, że miałam próbki wszystkich podkładów/kremów bb itd z CC i żaden mi nie przypasował ale nakładałam je palcami więc może zrobię kolejne podejście:) Ciekawa jestem czy będziesz zadowolona i jak wypadną w porównaniu do RMS.
    Ta gąbeczka Kozi jest chyba taka jak BB...Ja znowu nie nakładam w ogóle makijażu palcami(mam wrażenie, że niepotrzebnie naciągam skórę żeby produkt doskonale się wtopił) wcześniej używałam pędzli, a teraz prym wiodą gąbeczki:)
    Samoopalacza z Lavery nie miałam ale czytałam o nim pozytywne recenzje, miałam za to z Alverde i był mega:) Szkoda tylko, że tak słabo dostępny, a no i niestety zapaszek się pojawiał...nie tak intensywny ale jednak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już wiem czy podkład jest lepszy niż RMS, ale to sobie zostawię na recenzję:P
      Ja nakładam i krem BB i podkład tą gąbeczką. Podkładu totalnie nie umiem nałożyć palcami, szybko zastyga i robią się smugi... Dlatego go skreśliłam jak wypróbowałam próbkę. Z gąbką jest inna bajka, całkowicie inaczej te produkty się zachowują... Więc musiałabyś spróbować ;)
      Czytałam, że Kozi jest niby lepsza niż BB ale ja sama nigdy jej nie miałam. Unikałam takich wynalazków. Byłam zdania, że jedynie palcami mogę tak nałożyć produkt aby ładnie stopił się ze skórą. Jak widać w przypadku kosmetyków CC, jest odwrotnie. Takie coś jedynie z gąbką Kozi ;)
      Lavera całkiem ładnie pachnie, nie czuje, że nakładam samoopalacz ;)

      Usuń
  2. Samoopalacz z Alverde też ładnie pachniał, charakterystyczny zapach pojawiał sie dopiero po kilku godzinach:)
    No dokładnie, ja kiedy miałam próbki to jeszcze nie używałam gąbeczki więc może dlatego się u mnie ich produkty nie sprawdziły. Może powinnam dac im jeszcze jedną szansę, no zobaczymy:)
    Ja teraz mam gąbeczke z Blend it i jest super:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj oj.. mam gąbkę Kozi i jest strasznie twarda.. ale taka.. okrutnie twarda :-( ale skoro jesteś zadowolona to innych nie testuj ;-D Miałam od nich podkład w żelu ale w ciemnym kolorze. Niby sama formuła nawet mi się spodobała i gdzieś mi po myśli chodzi wersja jaśniejsza.. ale zobaczymy. Za to po głowie chodzi mi podkład w sztyfcie, czasem potrzebuję czegoś mocniejszego w kryciu i trwalszego. Oj ciekawa jestem wszystkiego :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A używasz jej na mokro, czy na sucho? Na sucho jest twarda, jak się zmoczy to mięknie :D
      Powiem tak, to moja pierwsza tego typu gąbka, nie mam wobec tego porównania no i nie jestem makijażowa :| Na tą chwilę, jestem zauroczona tym gadżetem, przede wszystkim podkład się idealnie nakłada, a na tym mi zależało, bo bez niej nie byłoby szans...

      Usuń
    2. ha ha ha.. oczywiście na mokro.. na sucho nawet przez myśl mi nie przeszło. Cieszę się, że Ci odpowiada ale teraz jestem bardzo ciekawa jakby wypadła inna.. np z BledIt! :-D U mnie gąbki to standard.. uwielbiam to jak pięknie potrafią rozprowadzać podkład i stapiać go ze skórą :-)

      Usuń
    3. hehe no tak, kogo ja w ogóle pytam o takie rzeczy 😂 Mówiłam, że jestem niemakijażowa 😅 dla mnie to odkrycie Ameryki 😂

      Usuń
    4. Tym bardziej ciekawią mnie twoje kolejne gąbkowe wybory :-D

      Usuń
  4. Balsam samoopalający Lavery ciekawy, choć mam problem ze zużywaniem tego typu produktów - zazwyczaj zaczynam opakowanie i z czasem odechciewa mi się starać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe mam to samo ;) Ale jak pomyśle o nogach białych jak mąka to zawsze jednak zachciewa mi się smarowania :D

      Usuń
  5. Mnie najbardziej zainteresowała gąbeczka i krem BB. O tej gąbeczce (i firmie) wcześniej nie słyszałam, a skoro mówisz że jest "GENIALANA", to już nawet obczaiłam, że ma również spoko cenę. :D A co do kremów BB/podkładów naturalnych, to jeszcze nigdy ich nie próbowałam, bo obawiam się, że przy mojej mieszanej/tłustej cerze olejowe formuły mogą się nie sprawdzić. Ciekawe, jak ten się sprawdzi u Ciebie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko wiesz, ja nie będę obiektywna bo to moja pierwsza tego typu gąbeczka, więc jestem nią zachwycona ;) Spróbuj, jest tyle podkładów, kremów bb, pudrów do każdego rodzaju cery, a nawet mam wrażenie, że szybciej wybierze się coś do mieszanej/tłustej niż suchej....

      Usuń

Prześlij komentarz

POPULARNE POSTY