EVOLVE ORGANIC BEAUTY NOURISHING HAIR ELIXIR

Nie wiem czy pamiętacie bum na olejek arganowy oraz jedwab do włosów. W salonach fryzjerskich stosowane były na potęgę i zajmowały zaszczytne miejsce na półce wśród produktów oferowanych klientkom do stosowania we własnym domowym zaciszu. Szczególnie pamiętam cudownie pachnący olejek arganowy. Nakładany był na końcówki włosów, dzięki czemu ładnie wyglądały, a pachnące włosy były kropką nad "i" wizyty u fryzjera. Zastanawiałam się tylko, dlaczego po umyciu włosów nie ma śladu dobroczynnego działania olejku arganowego... Okazało się, że za piękny zapach i powierzchowny efekt, odpowiadały sztuczna kompozycja zapachowa, silikony  i chemiczne dodatki w składzie kosmetyku. Na szczęście można mieć serum na końcówki, które działa, ma wspaniały zapach i jest przede wszystkich w 100% naturalne. Mowa oczywiście o odżywczym eliksirze do włosów, jednej z moich ulubionych marek, czyli Evolve Organic Beauty.


Informacje o produkcie:
To wyjątkowo lekkie serum do włosów wykonane w 100% z naturalnych składników. Włosy są niewiarygodnie miękkie, lekkie i nawilżone. Mieszanina marokańskiego organicznego oleju arganowego, organicznego oleju z baobabu i olejku monoi-tiare jest absolutnie idealna, by ujarzmić nieposkromione włosy. Ponadto eliksir jest bogaty w przeciwutleniacze, które chronią włosy przed szkodliwym oddziaływaniem środowiska i nawilżają włosy.

INCI:
Isoamyl Laurate, Argania Spinosa (Argan) Kernel Oil*, Adansonia Digitata (Baobab) Seed Oil*, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, isoamyl cocoate, Parfum (Fragrance,), Gardenia Tahitensis Flower Extract, Citral, Citronellol, Geraniol, D-Limonene, Linalool
*z kontrolowanych upraw ekologicznych


100% składników pochodzenia naturalnego, 40% pochodzi z kontrolowanych upraw ekologicznych.

Pojemność: 10 ml, 30 ml
Cena: 35 zł, 87 zł


Na początku tradycyjnie zapach. Zawsze, zaraz po oglądnięciu ze wszystkich stron opakowania, wącham dany kosmetyk. To moment kluczowy, im bardziej mi się spodoba, tym lepsze pierwsze wrażenie. Eliksir pachnie obłędnie. To słodki, nieco tropikalny dla mnie zapach. Sprawdza się w zimę, na poprawę nastroju przed wyjściem z domu i będzie również odpowiedni latem, jako uzupełnienie słonecznej, wakacyjnej aury. To takie perfumy do włosów;)
Jak to bywa w Evolve, kosmetyk jest dostępny w dwóch opakowaniach 10 ml oraz 30 ml. Obydwie wersje to buteleczka z ciemnego szkła z pipetką.  Ja mam mniejsze opakowanie, które jest absolutnie wystarczające i na dobrą sprawę mogłoby być jedyną możliwą opcją do zakupu.


Produkt należy nakładać w ilości 3- 4 kropli na czyste, mokre lub suche włosy. Jego zadaniem jest nawilżać, wygładzać i ujarzmiać włosy, co robi doskonale. Nakładam wyłącznie 2 kropelki na suche już włosy, aby wykończyć ich układanie. Taka ilość jest w zupełności wystarczająca, by zdyscyplinować końcówki oraz sprawić, by były zdrowe oraz błyszczące, jak tuż po wyjściu z salonu fryzjerskiego. Eliksir dba o włosy i wizualnie poprawia ich kondycję. Pomimo tego, że konsystencja przypomina raczej suchy olejek, uważam, że można z nim przesadzić, obciążając włosy. Dobrze więc na samym początku dostosować ilość produktu do swoich wymagań i tego się trzymać. Mniej znaczy w tym wypadku więcej. 
Dzięki temu kosmetyk jest tak niesamowicie wydajny, że nie zużyłam nawet połowy, a mam go od stycznia. Świetnie sprawdza się do końcowej stylizacji, jednocześnie pozytywnie oddziałując na włosy. Jest o niebo lepszy od dobrze znanych, ale chemicznych odpowiedników, które za sprawą silikonów, działają chwilowo i powierzchownie.

Buteleczka 10 ml wystarczy mi jeszcze, albo nawet aż na kilka miesięcy. Miałam różne preparaty na końcówki, ale żaden mnie nie zachwycił tak, by chcieć kolejne opakowanie. Eliksir jest genialny, a cena 35 zł w stosunku do wydajności małego opakowania, jest śmiesznie niska.  Gorąco polecam Wam ten produkt, warto go wypróbować;)

Komentarze

  1. Wygląda świetnie. Uwielbiam olej arganowy i nie dawno zaopatrzyłam się w serum na końcówki Nacomi i niestety przed zakupem nie przeczytam składu. W domu okazało się, że olejki owszem są ale połowę składników stanowią silikony. Straszny bubel:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuuu to kiepsko...
      Ten produkt gorąco polecam, działa jak inne tego typu produkty, a jest w 100% naturalny ;) Na dobrą sprawę, mógłby być używany w salonach fryzjerskich ;)

      Usuń
  2. Achhh, ten silikonowy olejek arganowy :DD Kto by nie pamiętał tego zapachu! Skład sieje zgrozę, ale co do kompozycji zapachowej- trzeba producentowi przyznać, że zrobił furorę ;DD
    Evolve dość szybko zdobyła u Ciebie miano jednej z ulubionych marek, zdaje się? :D Ja już zdaję sobie sprawę, że powinnam czym prędzej wyposażyć się w coś z asortymentu, ale jak się chce wszystko to trzeba jakąś kolejnośc w życiu ustalić i małymi kroczkami realizować plany ;DD
    Na ten moment bardzo czekam na Twoją opinię o tuszu Couleur. So Bio daje genialny efekt i wdzięcznam za polecenie, ale jak mnie ostatnio zawieja śniegowa dopadła to pożal się boże.. :D No i kończy się już chyba pomalusiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też go pamiętasz :D
      Tak, Evolve mnie oczarowało, już mam upatrzone kolejne produkty. Nie czekam z zachwytami, jak coś mi się strasznie podoba ;) No właśnie, też tam mam. W pierwszej chwili chce wszystko, dopiero później następuje naturalna eliminacja, o czym zapomnę znaczy, że mnie aż tak bardzo nie interesowało :D
      Bardzo proszę, możesz o tuszu już poczytać :) Nie mam się do czego przyczepić, jest super :D Hm... nie pamiętam aby So Bio rozmazywał się na deszczu, ale całkiem możliwe, że jak go miałam pogoda była bardziej sprzyjająca... Couleur Caramel przetestowałam w śniegu i deszczu. Nic go nie rusza:D

      Usuń
  3. O jakim olejku arganowym piszecie? Ja chyba wtedy jeszcze nie chodziłam do fryzjera bo nie pamiętam nic takiego.
    Gdzie kupiłaś ten produkt? Akurat kończą mi się moje ulubione kryształki od Insgiht i chętnie wypróbuję coś nowego i z lepszym składem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, nie pamiętam nazwy... Wiesz, może nie w każdym salonie fryzjerskim się nim zachwycali :) Ja wówczas miałam jeszcze małą świadomość konsumencką i bezmyślnie kupowałam:D
      Ja markę Evolve zamawiałam do tej pory na Ecco Verde i Content Beauty. Z tym, że małą pojemność 10 ml i większą 30 ml eliksiru dostaniesz tylko na Ecco Verde, na Naturisimo jest tylko większa, natomiast tego produktu na Content akurat nie ma. Widziałam też u nas gdzieś w polskich sklepach internetowych te kosmetyki, ale na pewno w ofercie nie ma mniejszych wersji travel-size i niektórych produktów.
      Ja polecam Ecco Verde- jest cały asortyment, wszystkie dostępne pojemności :D

      Usuń

Prześlij komentarz

POPULARNE POSTY