Lavera serum HYDRA EFFECT z organicznymi algami i kwasem hialuronowym

Serum Lavery poznałam przypadkiem, otrzymując jego próbkę do zamówienia. Przyznam szczerze, że sama nigdy bym nie zwróciła na nie uwagi. Aktualnie wszelkie sera są dla mnie zbędne, ponieważ pod moje ukochane fluidy nie trzeba nic więcej nakładać, same w sobie są dla mnie wystarczające. Jednak, skoro próbka już trafiła w moje ręce to z ciekawości otworzyłam. Finał był taki, że oczarowana kosmetykiem, zamówiłam serum. Nie często zdarza mi się kupić produkt, mając wcześniej jego próbkę. Głównie dlatego, że 90% próbek to kremy, których nie używam. Serum również nie służy mi do oczywistego celu ;) Sprawdziło się u mnie w zupełnie innej roli.


Informacje o produkcie:
Skóra codzienne narażona jest na szkodliwe oddziaływanie czynników zewnętrznych. Serum zawiera naturalne antyoksydanty i ekologiczne algi, które wspierają skórę na trzech poziomach: chronią komórki przed negatywnym oddziaływaniem środowiska zewnętrznego, przeciwdziałają wolnym rodnikom oraz zapobiegają przedwczesnemu starzeniu się skóry. Kosmetyk intensywnie nawilża dzięki zawartości kwasu hialuronowego. Nadaje się do pielęgnacji wszystkich typów skóry.

INCI:
Water (aqua), alcohol*, glycerin, aloe barbadensis leaf juice*, squalane, isoamyl laurate, fragrance (parfum)**, lauroyl lysine, sodium pca, mangifera indica (mango) fruit extract*, prunus persica (peach) fruit extract*, marrubium vulgare extract, fucus serratus extract*, butyrospermum parkii (shea butter)*, tocopheryl acetate, tocopherol, helianthus annuus (sunflower) seed oil, glycine soja (soybean) oil*, dehydroxanthan gum, dodecane, octyldodecanol, sodium hyaluronate, biosaccharide gum-1, xylitylglucoside, anhydroxylitol, xylitol, hydrogenated lecithin, glyceryl stearate citrate, caprylic/capric triglyceride, hydrogenated palm glycerides, ascorbyl palmitate, glyceryl caprylate, brassica campestris (rapeseed) sterols, limonene**, benzyl salicylate**, linalool**, citral**, geraniol**

* z kontrolowanego rolnictwa ekologicznego
** z naturalnych olejków eterycznych


Pojemność: 30 ml
Cena: 61 zł

 
Serum zamknięte jest w plastikowej buteleczce z dozownikiem typu airless. Bardzo lubię takie rozwiązania i żałuję, że dodatkowo opakowanie nie jest przezroczyste, aby móc kontrolować na bieżąco zużycie produktu. U mnie zawsze tak zapakowane kosmetyki, kończą się znienacka w najmniej oczekiwanym momencie. Zapach tego kosmetyku jest strasznie przyjemny, uwielbiam go wąchać. Pachnie lekko, odrobinę słodko i trochę owocowo. Zdecydowanie idealny zapach na lato. Serum ma rzadką i bardzo lejącą konsystencję, ale mimo tego nie przeszkadza mi w stosowaniu tego kosmetyku jako maseczki ;) Właśnie tak, serum zamiast aplikowane rano i wieczorem przed kremem, służy mi okazjonalnie w formie intensywnie nawilżającej maseczki. Z tego rodzaju produktami jest u mnie problem, większość z nich jest właśnie w formie kremowej, której moja skóra zbyt dobrze nie toleruje. Po intensywnym oczyszczeniu peelingiem lub maseczką, nakładam grubszą warstwę tego serum i zostawiam na kilka minut. Lejąca forma kosmetyku nie spływa z twarzy, jak można by się tego spodziewać. Delikatnie tężeje i powoli się wchłania. Po chwili zmywam produkt letnią wodą, osuszam twarz ręcznikiem i nakładam pielęgnację. Nie ma uczucia ściągnięcia, czy pieczenia oraz żadnych skutków ubocznych przedawkowania kosmetyku, np. zapchania cery, czy wzmożonego przetłuszczania. Skóra po takim zabiegu jest dobrze nawilżona (ale nie tłusta), miękka i promienna. Ewentualne zaczerwieniania po peelingu, czy zbyt intensywnej masce oczyszczającej, są złagodzone, a koloryt cery jest wyrównany. Efekt nawilżenia czuję na mojej skórze, tak mniej więcej do dwóch dni. Serum w formie maseczki stosuję raz na tydzień i zawsze wtedy gdy czuję, że skóra potrzebuje dodatkowej porcji nawilżenia. Próbowałam nakładać cienką warstwę kosmetyku, nie zmywając jej, lecz nie podobał mi się film, który zostawał na skórze. Zdecydowanie wolę ten produkt jako maseczkę.


Serum Hydra Effect marki Lavera, może być ciekawą alternatywą dla wszelkich masek nawilżających lub rozwiązaniem dla osób, których skóra nie przepada za tradycyjnymi maseczkami nawilżającymi, tak jak jest to w moim przypadku. Nie wiem jak sprawdzi się jako serum nakładane wg zaleceń producenta, bo zakupiłam go z myślą o innym przeznaczeniu.

Znacie to serum? Macie produkty, które wykorzystujecie w alternatywny sposób?

Komentarze

  1. Czytałam o nim już u Anuli (Co kręci Anulę) i również była dość zadowolona z jego działania. A że i jej i Twoją opinię sobie dość mocno cenię.. chyba będę musiała poważnie zastanowić się nad swoimi obiekcjami wobec alkoholu w produktach Lavery.. :D Postaram się dorwać gdzieś jakąś próbkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, bardzo miło mi to słyszeć :)
      Mnie chyba alkohol w kosmetykach krzywdy nie robi, przynajmniej nie zauważyłam zależności między czymś co mi szkodzi, a zawartością tego składnika w INCI... Tak mi się wydaje ;)
      Ale fakt, jeżeli go unikasz to najlepiej byłoby zacząć od próbki ;)

      Usuń
    2. Ja też u niej czytałam i już wtedy miałam na niego ochotę:)
      Przyznam, że nigdy nie stosowałam serum w formie maseczki, jakoś było mi żal nakładać produkt w większej ilości...:D

      Usuń
    3. Ja do tej pory również nie traktowałam w ten sposób serum, pomysł przyszedł mi do głowy z potrzeby ;)

      Usuń
  2. Akurat tego serum nie miałam, ale mama zawsze mi przywozi ich produkty i wielokrotnie byłam zadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lavera to generalnie dobra marka 🙂 A serum jest fajne 🙂

      Usuń

Prześlij komentarz

POPULARNE POSTY